Jak powstała Polska?

Początki istnienia naszego kraju są tak na prawdę owiane mgłą tajemnicy. Oficjalnie Polska pojawia się w źródłach pisanych w pierwszej połowie dziesiątego wieku naszej ery. Są to opisy mówiące o ojcu Mieszka Pierwszego oraz założycielach dynastii Piastów. Jednak co do nich nie ma absolutnej pewności skąd oni się wzięli. Często za datę kiedy powstała Polska utożsamia się rok dziewięćset sześćdziesiąty szósty. To właśnie w tedy Mieszko pierwszy przyjął chrzest z rąk czeskich w imieniu całego narodu. Oczywiście pierwotnie chrzest ten miał być przyjęty z rąk cesarza Ottona jednak sprawiło by to, że Polska stała by się zależna od Niemiec. Mieszko nie chcąc być wasalem króla Niemiec postanowił przyjąć ceremoniał z rąk słabszych Czechów, z którymi to Polacy notabene nie lubili się zbyt bardzo.

Prawdziwe pochodzenie Mieszka I i druga Atlantyda?

Jedną z teorii o pochodzeniu Mieszka jest jego przybycie z ziem duńskich. Duńczycy w podzięce za najazdy Słowian z pomorza postanowili najechać wybrzeże południowego Bałtyku. Dziś już wiadomo, że pierwsze słowiańskie miasta portowe powstawały już w VIII w. a duński kronikarz Saxo Grammaticus opisywał wyludnienie nadmorskich wiosek w swoim kraju na skutek strachu przed pomorzanami. Jednak panowanie słowiańskich piratów dobiegło swego zmierzchu w XII w. a walki z Duńczykami przeniosły się na terytorium Słowian z pomorza. Ofiarą takiej wyprawy stała się Winieta nazywana „Polską Atlantydą” ponieważ to miasto zostało niemal całkowicie pochłonięte przez wielką wodę.
Wraz z duńskimi wojami na nasze ziemie miał przybyć w ów czas duński książę, który miał zająć tereny i ukształtować je politycznie. Druga teoria mówi zaś o problemach Czechów z najazdami z południa. Ci uciekając przed zniszczeniem postanowili wycofać się na północ. W zamian za schronienie czescy włodarze mieli zaoferować Polakom dobra materialne oraz wsparcie merytoryczne przy tworzeniu zrębów państwowości. Trzecia zaś teoria jest w zasadzie legendą. Mówi ona o chłopcu, który urodził się w dynastii Piastów. Chłopiec ten był niewidomy od urodzenia jednak w wieku kilku lat w trakcie postrzyżyn odzyskał wzrok dzięki bogom. To wydarzenie miało naznaczyć jego los na przyszłość. Taką historię przedstawiają kroniki. Jednak uważa się, że jest to podyktowane wolą samego Mieszka, który chciał uzyskać poparcie chłopstwa jako, że sam opisywał siebie jako chłopskiego syna. Często też kronikarze pisali o swoich władcach w samych superlatywach ponieważ byli właśnie przez nich opłacani.

Jak książę zadbał o Polskę nawet po swojej śmierci

O tym, że Polska w ów czas była państwem świadczy testament Mieszka I\ znany jako Dagome iudex, w którym książę oddaje Polskę pod opiekę papieżowi. Celem było zabezpieczenie interesów Polski jako państwa chrześcijańskiego. Jest to dowód na to, że na terenie dzisiejszej Wielkopolski, Kujaw, Mazowsza, województwa Dolnośląskiego oraz Łódzkiego istniał już rozwinięty twór polityczny znajdujący się w kręgu cywilizacji państw zachodnich. Był to oczywiście prestiż dla ówczesnych Polaków oraz gwarancja bezpieczeństwa. Kontynuowanie tradycji pogańskich na naszych terenach mogło by się zakończyć krwawą jatką. Państwa zachodnie z Niemcami na czele przeprowadzały by na naszych terenach wyprawy krzyżowe gdzie brak uległości wiązał by się z utratą życia przez wielu. Oczywiście wielu również sprzeciwiało się decyzji mieszka. Z tego powodu na terenach Polski dochodziło do starć wojów wiernych setkom lat tradycji ze zwolennikami polityki Mieszka. Efektem tego jest zamazanie kard historii bowiem kościół zniszczył wiele zapisów z tamtych lat. Chciano w ten sposób wpędzić pogańskie korzenie naszego kraju w niepamięć.

Trzy filary cywilizacji łacińskiej wg Feliksa Konecznego

Cywilizacja Łacińska Feliks KonecznyFeliks Koneczny jest jednym z najbardziej uznanych badaczy cywilizacji w świecie nauki. Nazwisko polskiego historiozofa bywa wymieniane obok takich autorytetów jak Oswald Spengler. Koneczny zasłynął szczególnie ze swojej oryginalnej koncepcji cywilizacji (wartości niezbywalnej, ponadnarodowej, nonkonformistycznej wobec obcych wpływów) oraz z podziału ludów na kręgi cywilizacyjne (łaciński, bizantyński, turański, bramiński, arabski, chiński, żydowski). Napisał wiele książek poważanych w kręgach nauk społecznych i politycznych, wśród których należy wymienić m. in. „Dzieje Rosji”, „Cywilizacja bizantyńska”, „Polskie logos a ethos”, „Cywilizacja żydowska”.
Feliks Koneczny zdradzał wielką sympatię, a wręcz skłonności do faworyzacji cywilizacji łacińskiej. Trudno się temu dziwić, gdyż został wychowany w tymże kręgu cywilizacyjnym, a jako zagorzały katolik i zwolennik endecji głosił treści fundamentalistycznie łacińskie, czyli zachodnie. W sporze o przynależność Polski do Wschodu lub Zachodu Koneczny opowiadał się zdecydowanie za okcydentalną tożsamością. Co więcej, Polskę uważał za równą partnerkę w rodzinie cywilizacji łacińskiej obok Włoch, Francji, Hiszpanii etc.
Skąd zatem wywodzi się faworytka Feliska Konecznego? Według samego autora na to, co zwiemy Zachodem składają się: filozofia grecka, prawo rzymskie i etyka chrześcijańska. Zgadzam się z tym twierdzeniem, jednakże uważam, że nie odzwierciedla ono rzeczywistości w pełni i jest nieadekwatne do współczesności.
Starożytna Europa obfitowała w wybitnych myślicieli i różnorakie idee. Wkład Greków w „europejskość” jest niesłychanie duży. To na bazie filozofii greckiej ludzie zaczęli dostrzegać prymat rozumu nad wiarą (a z czasem i odwrotnie). Obfita i dobrze udokumentowana mitologia grecka sugerowałaby raczej, że antyczni Grecy byli ludźmi aż nazbyt przesądnymi i ciemnymi, gdyż tłumaczyli otaczające ich zjawiska magią i mocami nadprzyrodzonymi. Należy w tym miejscu sprostować, iż w dobie sofistów owi Grecy właśnie zerwali z zabobonami. Mitologia stała się jakby zbiorem metaforycznych przesłanek moralnych, a ich wydźwięk zawsze wskazywał na pewne schematy, które stanowiły fundamenty mentalności ówczesnych Greków. Mowa tu o fatalizmie i nierozgraniczaniu czynów na dobre i złe. Oba te czynniki nie przetrwały w świadomości europejskiej, choć pojawiły się po swoistej obróbce w XIX-wiecznych nurtach filozoficznych, głównie w nietzscheanizmie.
Filozofii greckiej nie można skategoryzować jako coś jednolitego, jest w niej zbyt wiele sprzecznych nurtów i koncepcji. Niemniej jednak niektóre z nich okazały się być najbardziej odpowiadające ludności i przetrwały jako dominujące, a co za tym idzie, stały się integralne dla cywilizacji europejskiej (europejskiej to za szerokie określenie, ale mowa o czasach zanim doszło do podziału Europy na cywilizacje łacińską i bizantyńską). Do tych idei należy filozofia sokratejska i platońska – one dały podwaliny pod zaszczepienie się chrześcijaństwa. Teorie ontologiczne, idealizm, myślenie w kategoriach metafizycznych, to wszystko zostało przemycone do świadomości „łacinnika” za sprawą wspomnianych filozofów. Z drugiej strony mamy filozofie zgoła odmienne, a przecież także typowe dla europejskości. Arystoteles nauczał myślenia (tu nawet dosłownie, za sprawą logiki) opartego na realizmie. Nikt, tak jak on, nie ściągnął Europejczyka na ziemię.
Już same powyższe przykłady pokazują, że filozofia grecka pociągana była przez rozmaite namiętności i nie można powiedzieć, że stanowi jednolity filar cywilizacji łacińskiej. Mnogość prądów umysłowych – to zdecydowanie największa zasługa filozofii nie greckiej, a greckich. Stoicyzm, sceptycyzm, cynizm, idealizm, realizm… żadnego z tych nurtów nie możemy nazwać jedynym typowym dla cywilizacji łacińskiej. Docenić należy tutaj samą kulturę sporu o rzeczy niecodzienne, wymagające abstrakcyjnego myślenia.
Co się tyczy prawa rzymskiego, to tutaj rzecz jest o tyle prostsza, że w jednym czasie, na jednym terytorium nie może bezkonfliktowo obowiązywać więcej niż jedno prawo. Starożytni Rzymianie byli mistrzami w budowie relacji społecznych w niesłychanie rozległym imperium. Wszystko za sprawą klarownego, skodyfikowanego systemu prawnego. Wszystkie aspekty życia społecznego miały swoje paragrafy. Gwarantowało to porządek publiczny, choć skrajnie jurydyczne myślenie mija się z celem, gdyż człowiek z czasem zapomina dlaczego stosuje się do przepisów, ale robi to dalej z obawy przed sankcjami (tu również prawnymi, choć po rozpowszechnieniu się chrześcijaństwa zaczęto łączyć lęk przed karą świecką z karą boską, a prawo zwyczajowe zaczęto utożsamiać i opierać na „prawie boskim” – u Greków stanowiło to dylemat, warto tu przypomnieć „Antygonę” Sofoklesa).
Prawo dało państwu autorytet. Jest to znamienne dla cywilizacji łacińskiej. Inne cywilizacje nie wytworzyły tak silnego poczucia państwowości, ani nawet samego pojęcia państwa tak zaawansowanego jak Zachodnie. W dzisiejszym świecie stosunków międzynarodowych to nie związki plemienne, ani nawet wbrew nazwie narody, stanowią podmioty tychże. Stanowią je państwa zorganizowane na modłę możliwie najbardziej zachodnioeuropejską.
Do tego wiele rozwiązań rzymskiego prawa (głównie prawa własności) przetrwało w niezmienionej formie do naszych czasów. Ogrom pojęć prawnych funkcjonujących nadal jest zaczerpnięty z łaciny. Trudno zatem się nie zgodzić z twierdzeniem, iż prawo rzymskie stanowi filar cywilizacji nomen omen łacińskiej.
Chrześcijaństwo, a dokładniej jego etyka, jest najmłodszym składnikiem cywilizacji zachodniej, choć kategorie myślenia chrześcijanina są starsze niż jego religia (tu wracamy do filozofii greckiej, ale i do pierwotnego przeświadczenia o pozaziemskiej przyczynowości zjawisk). Etyka chrześcijańska oparta jest na naukach Jezusa Chrystusa i na Piśmie Świętym. Nie można jednak powiedzieć, że w dylematach moralnych odnosimy się do nich bezpośrednio. Istnieje bowiem wypracowana przez dwa tysiące lat nauka Kościoła zwana katechizmem, a i ona poddawana była różnym wpływom, np.: scholastyce, reformacji, kontrreformacji, humanizmowi, ekumenizmowi etc. W odniesieniu do samej cywilizacji nie ma jednak znaczenia czy słuchamy nauk papieża czy jesteśmy niepraktykujący albo nawet niewierzący. Liczy się to, co przemycono do mentalności i do tego, co świadczy o nas jako o Europejczykach, ludziach Zachodu. W przypadku chrześcijaństwa są to: wspomniane połączenie praw boskich ze stanowionymi, wzorce moralne zaczerpnięte z żywotów świętych, przeświadczenie o wolnej woli, ale i o pewnych typach zachowań, których „należy przestrzegać”.
Kontrowersję budzi pytanie, czy chrześcijaństwo może stać obok sprzecznych koncepcji (a również zrodzona przez cywilizację Zachodu), jak filozofia negująca istnienie Boga, konieczność przestrzegania prawa państwowego i posłuszeństwo państwu itp. Niektóre nurty filozoficzne już od antyku idealnie współgrają z etyką chrześcijańską, ale równie wiele nie da się jakkolwiek połączyć. Mimo to wszystkie te aspekty kształtują naszą cywilizację. Nie można odmówić udziału któremukolwiek z nich ze względu na drugi. To właśnie stanowi kwintesencję cywilizacji łacińskiej – jest ona policentryczna, mnoga w prądach, szarpana różnymi tendencjami, różnorodna wewnątrz. To co ją spaja, to nie konkretne zasady wiary, nurty filozoficzne, prawa, ale te cechy mentalności, które one powodują. Poza tymi cechami, zgodnie z zachodnim przeświadczeniem o indywidualizmie każdego człowieka, pozostaje pole do popisu dla nowych odkryć i koncepcji. To stanowi o sile cywilizacji łacińskiej, gdyż nie jest ona monolitem, potrafi się dostosować, czerpie z twórczej mocy swoich ludzi, co podważa teorię Konecznego jakoby cywilizacja istniała ponad ludźmi. Słowo „filar” nie kojarzy się z elastycznością i płynnością, ale tak właśnie należy je pojmować w kontekście cywilizacyjnym.
Podsumowując moje rozważania. O ile zgadzam się z twierdzeniem Feliksa Konecznego o filarowości filozofii greckiej, prawa rzymskiego i etyki chrześcijańskiej, to nie po drodze mi z jego paradygmatem, nakazującym traktowanie owych filarów jako coś stałego. Sam Koneczny najchętniej odwoływał się do tych aspektów, które przyklaskiwały chrześcijaństwu jako najistotniejszemu, w jego koncepcji, składnikowi cywilizacji łacińskiej. Moim zdaniem, do naszych czasów powstało wiele sprzecznych koncepcji, praw, sposobów pojmowania rzeczywistości, ale wszystkie one odgrywały lub nadal odgrywają jakąś rolę w kształtowaniu cywilizacji. To właśnie różnorodność i swoboda dyskusji są tym, co kształtuje płynną istotę cywilizacji łacińskiej.

Brexit a nastroje antypolskie na Wyspach Brytyjskich

W ostatnich kilku dniach mass media informują o incydentach antypolskich jakie mają miejsce na Wyspach Brytyjskich. Z naszego, polskiego punktu widzenia wygląda to tak jakby nagle miało społeczeństwo brytyjskie powstać przeciwko mieszkającym tam Polakom. Ja jednak, chciałbym spojrzeć na sprawę z boku i pokusić się na dokonanie analizy związku przyczynowo-skutkowego.

W dniu 01 maja 2004 roku Polska została przyjęta do Unii Europejskiej, natomiast w dniu 01 maja 2011 roku Wielka Brytania oficjalnie otworzyła swój rynek pracy dla Polaków, jako obywateli Unii Europejskiej. To co się potem stało przerosło najśmielsze oczekiwania Anglików. Wielka Brytania została wręcz zalana przez Polaków szukających nowego życia, bardzo często nie posiadających żadnych kwalifikacji oraz nie mówiących po angielsku. Potem nastąpiła selekcja naturalna, Ci co nic nie umieli bądź nie znali języka lądowali pod „ścianą płaczu” w Londynie, mając nadzieję na zarobek umożliwiający im powrót do kraju, a Ci którzy posiadali kwalifikacje, albo chociaż znali język zaczynali się powoli asymilować z otoczeniem. Jednakże dla przeciętnego Anglika był to szok kulturowy. Przyjechali ludzie, którzy mówią po angielsku tylko kiedy muszą, a między sobą mówią wyłącznie po polsku, a jak wiadomo język polski dla Anglików jest bardzo trudny. Polacy przywieźli swoje zwyczaje, swoją kulturę, swoją religię nawet. Brexit a nastroje antypolskie na Wyspach BrytyjskichZaczęli zakładać swoje stowarzyszenia, swoje restauracje, swoje sklepy, gdzie wszystko było w języku polskim, tak że ludzie, którzy mieszkali tam od urodzenia poczuli się mocno zaniepokojeni. Ich świat został przestawiony do góry nogami, tylko dlatego że są członkami Unii Europejskiej… Rdzenni obywatele Wielkiej Brytanii nie mają problemów z imigrantami ze swoich dawnych kolonii takich jak Indie, Pakistan, RPA, bo Ci ludzie od małego mówili po angielsku, czyli nie było bariery językowej. Poza tym nie bagatelną rolę odgrywa tęsknota do dawnej świetności, czyli do Wielkiego Imperium Brytyjskiego, kiedy to Londyn był niekwestionowaną stolicą świata.

Ale pojawili się Polacy, tym razem nie żeby bronić Wielkiej Brytanii jako dzielni piloci dywizjonu myśliwskiego 303, ale jako konkurencja do miejsc pracy, oraz jako Ci, którzy zabierają przestrzeń życiową. Brexit miał być panaceum na wszelkie bolączki obywateli Wielkiej Brytanii. A przynajmniej co niektórym się tak wydawało że następnego dnia po wygranym referendum rozwodowym z Unią Europejską, Polacy masowo zaczną opuszczać Wielką Brytanię. Nic takiego nie nastąpiło… Co może prowadzić niektórych do takiej frustracji, że z bezsilności postanowili Polakom trochę krwi napsuć.

NATO a obrona cywilna w Polsce

NATOPoruszając problematykę obrony cywilnej Polski w ramach struktur NATO warto przybliżyć system działania NATO, który opiera się na zasadzie, iż wspólne bezpieczeństwo państw członkowskich jest niepodzielne, co oznacza z kolei, że państwa członkowskie nie muszą polegać wyłącznie na własnych narodowych działaniach obronnych i zasobach ekonomicznych, aby przeciwstawić się zagrożeniom dla swojego bezpieczeństwa, jak również nie zrezygnują z wypełnienia swoich zobowiązań sojuszniczych wobec innych państw, w przypadku zagrożenia ich bezpieczeństwa. Rodzi to potrzebę prowadzenia prac w sferze planowania obronnego, które realizowane będzie w oparciu o Sojusz. W jego strukturze organizacyjnej można wyróżnić trzy zasadnicze elementy, tj. część polityczną, nazywaną też cywilną, zintegrowaną strukturę wojskową oraz organizacje afiliowane.

Część cywilna składa się z kolegialnych ciał decyzyjnych i doradczych Sojuszu oraz reprezentacji narodowych, centralnych instytucji wykonawczych NATO oraz instytucji pomocniczych NATO. Właśnie tutaj wypracowywane są i podejmowane wszystkie kluczowe decyzje Sojuszu. W NATO funkcjonują trzy ciała kolegialne najwyższego szczebla. Są to:

– Rada Północnoatlantycka (North Atlantic Council – NAC), podstawowy organ decyzyjny NATO, w skład której wchodzą przedstawiciele państw członkowskich w randze ambasadorów;

– Komitet Planowania Obrony (Defence Planning Committee – DPC), podejmujący zasadnicze decyzje w kwestii planowania obronnego;

– Grupa Planowania Nuklearnego (Nuclear Planning Group – NPG), planująca potencjał nuklearny NATO i doktrynę jego użycia.

System ciał kolegialnych uzupełniają liczne komitety specjalistyczne, działające na mocy mandatu przyznanego im przez NAC (państwa członkowskie reprezentowane są w nich przez przedstawicieli delegacji narodowych), podejmujące szczegółowe decyzje merytoryczne w poszczególnych dziedzinach funkcjonowania Sojuszu oraz nadzorujące ich wykonanie.

W skład części politycznej wchodzi też Komitet Wojskowy NATO, który jest najwyższym ciałem konsultacyjnym i doradczym NAC w dziedzinie wojskowej. Składa się on z narodowych reprezentantów wojskowych, będących stałymi przedstawicielami szefów sztabów sił zbrojnych państw członkowskich. Obsługę prac Komitetu Wojskowego NATO zapewnia Międzynarodowy Sztab Wojskowy (IMS), który obok Sekretarza Generalnego i podległych mu biur (Sekretariat Wykonawczy, Biuro Prasy i Informacji, Biuro Bezpieczeństwa NATO) oraz Sztabu Międzynarodowego (IS) stanowi centralny organ wykonawczy Sojuszu.

Zintegrowana Struktura Wojskowa (Integrated Military Structure) stanowi militarną część Sojuszu i składa się z systemu połączonych dowództw i sztabów oraz kontyngentów sił zbrojnych, wydzielonych przez państwa członkowskie do operowania w ramach połączonych zgrupowań strategicznych i operacyjnych w czasie konfliktu zbrojnego lub innej operacji wojskowej.

Instytucje afiliowane NATO mają charakter międzynarodowych organizacji i stowarzyszeń pozarządowych, wspierających działalność NATO i ideę atlantycką. Do najważniejszych należą: Zgromadzenie Północnoatlantyckie (NAA), Stowarzyszenie Traktatu Północnoatlantyckiego (ATA) i Międzysojusznicza Konfederacja Oficerów Rezerwy (CIOR). Spełniają one funkcje doradczo-opiniodawcze wobec procesu planowania w Sojuszu.

wydatki wojskowe NatoSystem planowania obrony państw członkowskich opiera się na integracji planowania narodowego poszczególnych państw z uzgodnionymi, na poszczególnych szczeblach struktury Sojuszu, celami wojskowymi. W procesie tym uwzględnia się zarówno czynniki ilościowe, jak i jakościowe. Do najważniejszych należy zmieniająca się sytuacja polityczna, oceny dokonywane przez dowódców wojskowych NATO dotyczące wielkości sił zbrojnych potrzebnych do wykonania zadań, postęp naukowy, rozwój technologiczny, zasada równego podziału ról, ryzyka i odpowiedzialności oraz możliwości ekonomiczne i finansowe poszczególnych państw członkowskich.

Planowanie obronne rozpoczyna się od uzgodnienia Koncepcji Strategicznej Sojuszu, która wytycza cele Sojuszu oraz środki ich realizacji. Bardziej szczegółowe zalecenia opracowywane są przez ministrów obrony co dwa lata. Zawierają one polityczne wskazówki, mające służyć zarówno planowaniu w NATO, jak i planowaniu w państwach członkowskich Sojuszu. Na ich podstawie tworzone są cele sił zbrojnych.

Kolejnym etapem jest cykl planowania celów sił zbrojnych (NATO Force Goals Cycle), który wytycza poszczególnym członkom Sojuszu cele planistyczne. W trakcie tego cyklu powstaje raport podsumowujący Komitetu do spraw Przeglądu Obrony oraz ocena zagrożeń przygotowana przez Komitet Wojskowy. Na podstawie tych dokumentów NAC na sesji ministrów obrony, wiosną w latach parzystych, przyjmuje cele sił zbrojnych dla każdego kraju.

W ramach dorocznych przeglądów obrony (Annual Defense Review Cycle) dokonywana jest ocena planów rozwoju i finansowania sił zbrojnych każdego kraju na tle celów sił zbrojnych ustalonych przez NATO. Przegląd obrony rozpoczyna się w marcu wraz z rozesłaniem do państw członkowskich Sojuszu Kwestionariusza Planowania Obronnego (DPQ). Narodowe sprawozdania podlegają wnikliwej analizie w odpowiednich komórkach i instytucjach Sojuszu, a efektem tych prac jest opracowanie Generalnego Sprawozdania (General Report).

W wyniku działań planistycznych powstają specjalistyczne programy. Przykładem może być tutaj, interesujący z punktu widzenia obrony cywilnej, system planowania NATO w sytuacjach nadzwyczajnych. Celem tego planowania jest opracowanie wspólnych planów efektywnego użycia sojuszniczych cywilnych zasobów. Przygotowanie zasobów na wypadek stanów nadzwyczajnych spoczywa głównie na państwach członkowskich. Koordynacją tych prac w NATO zajmuje się Wysoki Komitet do spraw Planowania Obrony Cywilnej w Sytuacjach Nadzwyczajnych Zagrożeń (SCEPC). Koordynacji podlega działalność urzędów i komitetów planowania zajmujących się mobilizacją i wykorzystaniem transportu morskiego, lotnictwa cywilnego, europejskiego transportu lądowego, paliw, przemysłu, żywności i rolnictwa, łączności cywilnej, opieki zdrowotnej i obrony cywilnej.

Polska jest systematycznie włączana do procesu planowania funkcjonującego w NATO. Sojusznicze Dowództwo w Europie opracowało i przekazało Polsce w dniu 20 grudnia 1997 roku Draft Allied Command Europe Target Force Proposals – Poland, który uwzględniał Polskę jako element zintegrowanej struktury Sojuszu. Zawierał on propozycje celów sił zbrojnych w takich obszarach, jak: doktryny, szkolenie, planowanie, dowodzenie i łączność, obrona powietrzna i zarządzanie przestrzenią powietrzną, modernizacja sprzętu i plany restrukturyzacyjne, infrastruktura i logistyka.

W 1998 roku Polska przystąpiła do wypełniania CEPQ (Civil Emergency Planning Questionnaire), który w praktyce oznacza włączenie innych, poza Ministerstwem Obrony Narodowej, polskich resortów w proces planowania obronnego Sojuszu.

Najważniejszym zadaniem obrony cywilnej, a dotyczącym NATO, jest dostosowywanie struktur i procedur planowania cywilnego, zarządzania kryzysowego i ochrony ludności do standardów obowiązujących w NATO. Właściwe wykonanie tego zadania jest możliwe dopiero wówczas, gdy przedstawiciele organów odpowiedzialnych za tę dziedzinę biorą udział w pracach poszczególnych komitetów NATO, szczególnie w ramach planowania cywilnego.

Celem planowania cywilnego w sytuacji zagrożenia jest koordynowanie narodowych planów działań zmierzających do zapewnienia maksymalnie efektywnego wykorzystania zasobów cywilnych do wspólnego wspierania realizacji celów strategicznych Sojuszu. Planowanie cywilne w sytuacji zagrożenia jest obowiązkiem poszczególnych państw, a zasoby cywilne pozostają cały czas pod ich kontrolą.

Główną rolą planowania cywilnego w sytuacjach zagrożenia w ramach NATO jest wspieranie realizacji podstawowych zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa Sojuszu poprzez udzielanie cywilnego wsparcia operacjom wojskowym i kryzysowym, wspieranie władz narodowych w sytuacjach zagrożenia cywilnego oraz ochronę ludności cywilnej.

Powyższe działania koordynuje Wysoki Komitet Planowania Cywilnego w sytuacji Zagrożenia (SCEPC), który podlega bezpośrednio Radzie Północnoatlantyckiej. SCEPC spotyka się co najmniej 2 razy w roku na sesjach plenarnych i 8 razy w ciągu roku na sesjach stałych. Sekretarz Generalny formalnie przewodzi sesjom plenarnym, ale w praktyce są one prowadzone przez Asystenta Sekretarza Generalnego ds. Infrastruktury, Logistyki i Planowania Cywilnego, a sesjom stałym przewodzi Dyrektor ds. Planowania Cywilnego. Narodowi przedstawiciele na szczeblu plenarnym to szefowie narodowych organizacji planowania cywilnego, które mają siedzibę w stolicach państw członkowskich.

Wysoki Komitet Planowania Cywilnego w sytuacji Zagrożenia koordynuje i ukierunkowuje działania dziewięciu podległych mu komitetów i zarządów planowania. Należą do nich: Zarząd Planowania Żeglugi Oceanicznej (PBOS), Zarząd Planowania Europejskiego Śródlądowego Transportu Wodnego (PBEIST), Komitet Planowania Lotnictwa Cywilnego (CAPS), Komitet Planowania w dziedzinie Żywności i Rolnictwa (FAPC), Komitet Planowania Przemysłowego (IPC), Komitet Planowania Gospodarki Paliwowej (PPC), Wspólny Komitet Medyczny (JMC), Komitet Planowania Łączności Cywilnej (CCPC) oraz Komitet Ochrony Cywilnej (CPC).

Pod kierunkiem SCEPC organizowane są spotkania przedstawicieli rządów państwowych, ekspertów przemysłowych i przedstawicieli kół wojskowych tak, aby koordynować planowanie w kilku obszarach działań cywilnych takich, jak transport lądowy, żegluga oceaniczna, lotnictwo cywilne, żywność i rolnictwo, produkcja i dostawy przemysłowe, poczta i telekomunikacja, kwestie medyczne, ochrona ludności cywilnej oraz produkcja i dostarczanie paliw.

Ogólne kierownictwo działań Sojuszu w sferze planowania cywilnego w sytuacji zagrożenia, zarówno na szczeblu instytucyjnym NATO, jak i na szczeblu narodowym, sprawują ministrowie spraw zagranicznych, którzy wyznaczają priorytety, jednak bardzo szeroki zakres planowania cywilnego w sytuacji zagrożenia wymaga obecnie szczegółowej koordynacji na szczeblu narodowym działań wielu ministerstw i agencji narodowych, zaangażowanych w tej dziedzinie.

Planowanie cywilne w sytuacji zagrożenia pozostaje największym pozawojskowym programem współpracy, który obejmuje: seminaria, warsztaty, ćwiczenia, szkolenia i wymianę informacji. Wszyscy partnerzy angażują się na rozmaitych szczeblach: lokalnym, regionalnym, rządowym oraz na szczeblu organizacji pozarządowych.

Przygotowanie na wypadek katastrof oraz ochrona ludności są wspólnymi elementami wielu działań Partnerstwa dla Pokoju związanych z planowaniem cywilnym. Dotychczas koncentrowano się już na zagadnieniach takich, jak: lawiny, awarie chemiczne, trzęsienia ziemi, powodzie, awarie nuklearne oraz transport niebezpiecznych ładunków.

Wysoki Komitet Planowania Cywilnego w sytuacji Zagrożenia opracował również plany utworzenia Euroatlantyckiego Ośrodka Koordynacji Reagowania w przypadku Katastrof (EADRCC) i Euroatlantyckiej Jednostki Reagowania w przypadku Katastrof (EADRU). Ministrowie państw należących do Rady Partnerstwa Północnoatlantyckiego zatwierdzili powstanie EADRCC w maju 1998 r., a otwarcie Centrum nastąpiło miesiąc później.

W posiedzeniach plenarnych Wysokiego Komitetu Planowania Cywilnego często uczestniczy również komendant główny PSP – Szef OCK lub jego przedstawiciel. Komendant główny PSP – Szef OCK współuczestniczył m. in. w tworzeniu opracowywanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Departament Bezpieczeństwa Powszechnego MSWiA stanowiska Polski dotyczącego spraw związanych z problematyką planowania cywilnego. Rzeczpospolita Polska wystąpiła również z inicjatywą współpracy z krajami partnerskimi.

W spotkaniach i seminarium Komitetu Ochrony Cywilnej NATO (CPC) brali udział przedstawiciele komendanta głównego PSP – Szefa OCK. Kolejnym elementem międzynarodowej współpracy był udział przedstawiciela komendanta głównego PSP – Szefa OCK w spotkaniach grupy ekspertów ds. systemów wykrywania i ostrzegania NATO (GOEWDS). Ponadto przedstawiciele komendanta głównego PSP – Szefa OCK uczestniczyli w wielu konferencjach, seminariach, warsztatach i ćwiczeniach organizowanych przez NATO lub kraje partnerskie. Efektem realizacji tych przedsięwzięć było uaktywnienie się Polski na forum NATO w zakresie planowania cywilnego i ochrony ludności, poszerzenie wiedzy w tej dziedzinie oraz uzyskanie materiałów dotyczących najnowszych rozwiązań i procedur stosowanych w wysoko rozwiniętych państwach członkowskich NATO.

Najważniejszymi corocznymi ćwiczenia z zakresu zarządzania kryzysowego, nie zaliczanymi do ćwiczeń wojskowych, organizowanymi przez państwa należące do NATO, są ćwiczenia CMX. Ich celem jest doskonalenie procesu wymiany informacji, konsultacji, wypracowywania i podejmowania decyzji w ramach sojuszu. Odbywają się one w stolicach państw – członków NATO. Głównymi podmiotami ćwiczącymi w kraju są organa państwa odpowiedzialne za zarządzanie kryzysowe oraz resorty spraw wewnętrznych i administracji, spraw zagranicznych, obrony narodowej, realizujące zasadnicze zadania w ramach systemu zarządzania kryzysowego.

Polska, jako członek NATO, ma obowiązek składać, co cztery lata, do Kwatery Głównej w Brukseli, Kwestionariusz Planowania Cywilnego. Po raz pierwszy Polska wypełniała taki kwestionariusz, jeszcze przed wstąpieniem do NATO, w marcu i kwietniu 1998 roku.

Kwestionariusz Planowania Cywilnego (Civil Emergency Planning Questionnaire – CEPQ) jest zasadniczą częścią Planowania Cywilnego na Wypadek Zagrożeń i cyklu przeglądów na ten temat. Jest przygotowywany i rozsyłany do wszystkich państw członkowskich i w chwili obecnej również do państw partnerskich. Dokument ten jest zaproszeniem do samooceny krajowej gotowości cywilnej i wysiłków ukierunkowanych na osiągnięcie celów i zadań określonych w bieżących wytycznych. Jego głównym celem jest ocena postępu na poziomie narodowym we wprowadzaniu Wytycznych Ministerialnych dotyczących Planowania Cywilnego oraz zidentyfikowania dziedzin wymagających poświęcenia dalszej uwagi. Ocena zawiera informację na temat zarządzania kryzysowego – umowy międzynarodowe i ustawodawstwo, stosunków dobrosąsiedzkich, ochrony cywilnej oraz ostrzegania i ochrony, planowania medycznego, planowania komunikacji, współpracy cywilno-wojskowej, szkoleń i ćwiczeń. Kwestionariusz zawiera również ocenę stanu gotowości w zakresie zasobów istotnych dla życia, transportu, łączności, ochrony ludności, opieki medycznej, ratownictwa, finansów, paliwa itd. Postęp jest oceniany na poziomie narodowym we wprowadzaniu Wytycznych Ministerialnych dotyczących Planowania Cywilnego oraz zidentyfikowania dziedzin wymagających poświęcenia dalszej uwagi.

Kwestionariusz jest instrumentem pomagającym budować narodową gotowość cywilną i harmonizować ją z cywilną gotowością kryzysową NATO. Na podstawie nadesłanych kwestionariuszy międzynarodowy zespół przygotowuje Raport Zbiorczy z uwzględnieniem treści raportów postępu, który jest przedkładany Radzie Północno-Atlantyckiej.