“Religia smoleńska” czy fenomen społeczny?

Katastrofa smoleńska

W dziejach chrześcijaństwa roiło się od rozmaitych nurtów heterodoksyjnych, tworzonych nierzadko przez osobowości charyzmatyczne, a czasami wprost schizmatyckie i heretyckie. Były to ruchy, które radykalnie zaprzeczały jakimś dogmatom czy uznanym prawdom, np. herezja gnostycka głosiła “samozbawienie” przez poznanie, herezja pelagiańska samozbawienie przez spełnianie dobrych czynów, czynienie dobra czy herezja ariańska, wymierzona w dogmat o Trójcy Świętej, sformułowany w IV w. n. e. Później przyszły nurty, które pragnęły w epoce opływającego złotem i żelazem średniowiecza na powrót przywrócić Kościół biedny, ewangeliczny, bliższy charyzmatom ducha niż literze instytucji.

Fenomen społeczny katastrofy smoleńskiej

Miesięcznice Smoleńskie jako fenomen społeczny a nie religia smoleńskaW tym sensie fenomen społeczny katastrofy smoleńskiej nazywany przez nurty liberalne jako “religia smoleńska” jest i podobny im i odmienny, bo powstający nadal na naszych oczach. Od chwili katastrofy, przez siłę medialną, w umysłach Polaków Katyń kojarzy się już nie z grobami pomordowanych polskich oficerów w czasie II wojny, lecz przede wszystkim z nieszczęśliwą, straszną w skutkach katastrofą prezydenckiego samolotu, którym podróżowała elita Polski na religijne obchody 70-tej rocznicy Katynia. Twierdzenie iż należy mówić już nie o subkulturze religijnej, ale wprost religii, chyba nie dokońca jest obiektywne? Przypominając że subkultury nie są zasadniczo obudowane instytucjonalnie, nie mają świętych ksiąg (czyt: artykułów i książek o katastrofie-zamachu), ani nie celebrują żadnych rocznic, tak jak to miało miejsce każdego 10-go dnia miesiąca na pamiątkę. Subkultury dziś raczej zanikły, rozpłynęły się w main-streamie głównego nurtu kultury średniej klasy, dopiero powstającej. Pamiętamy wszyscy walkę dwu subkultur: skinheadów i punków-anarchistów. Nie wyszły one poza swoiste podziemie, znaczone malowanym sprayem graffiti w podziemnych przejściach wielkich miast, nie opuściły szarych blokowisk i nie przeszły do śródmieścia. Inaczej dzieje się z fenomenem społecznym nazywanym “religią smoleńską”, póki co będącą zupełnie nowym ruchem powstałym by upamiętnić ofiary katastrofy. Dla liberałów fakt wspierania przez niektóre kręgi kościelne miesięcznic smoleńskich, pozwolił im przykleić nie obiektywne stwierdzenie “Religii Smoleńskiej”.  Trudno też mówić natomiast o sekciarskim charakterze “wiary w zamach”, ponieważ obecność dowodów na eksplozje w lewym skrzydle Tupolewa, nie jest typowym dla sekt “praniem mózgu”, by przejmować majątki uczestników miesięcznik smoleńskiej.

Oczekiwana pozycja władzy Kościelnej w sprawie obchodów miesięcznicy Smoleńskiej

obchody-miesiecznicy-katastrofy w kościeleNiemniej fenomen tej dość licznej grupy zasługuje na bliższe poparcie, a nawet – interwencję ustanowienia w kalendarzu liturgii kościelnej wspomnienia o poległych w służbie Narodu w obronie prawdy o zbrodni Katyńskiej gdzie zginęli również przedstawiciele Kościołów. Taki postulat powinien być przedstawiony  odpowiednim władzom Kościoła. Jak dotąd Kościół nie wydał żadnego oficjalnego dokumentu, w którym dokonano by analizy tak zwanej “wiary smoleńskiej”.  Dyrektywa iż Kościół nie powinien się mieszać do Polityki, nie jest obecnie prawidłowo rozumiane uznając pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej jako fenomen społeczny podlegający obrządku prawicowych partii, w Smoleńsku zginęli polacy różnych  opcji politycznych i wyznania. Centralnym “dogmatem” tego fenomenu społecznego było pierwotne domniemanie a dziś już stwierdzone w oficjalnej raporcie podkomisji smoleńskiej iż dokonano “zamachu” na prezydenta i elitę polską.

Podziel się!

Autor: unigenitus

Świętokrzyski rodowód, lata wykształcenia i formacji spędzone w Rzymie i Salamance, wzbogacone ponad 20-letnim doświadczeniem w środowisku międzynarodowym, pozwalają mi dziś na interpretację rzeczywistości w obiektywny sposób. Opanowanie czterech języków już w młodości otworzyło mi możliwość wzbogacenia własnego modus vivendí et operandí o uniwersalny dorobek kulturalny i spuściznę tradycji katolickiej. W podejmowaniu wyzwań działam z pasją, umocniony jednocześnie doświadczeniem i zdobytą ad hoc samodzielnie wiedzą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *