O demokracji w Polsce

Konstytucja RP wskazuje wyraźnie, gdzie powinna leżeć rzeczywista władza w Polsce. Art. 4 ustawy zasadniczej mówi, że,,władza zwierzchnia w Rzeczpospolitej Polskiej należy do Narodu”, a zatem – mówiąc inaczej – do ogółu obywateli. Artykuł poprzedzający ten cytowany powyżej mówi z kolei, że,,Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym”. Trudno jest zatem odpowiedzieć na pytanie o to, czy w Polsce demokracji powinno być więcej czy mniej, skoro aktualnie obowiązujące prawo wskazuje wyraźnie, iż powinno być jej jak najwięcej. Przepisy te wprawdzie same przez się nie wprowadzają żadnych konkretnych reguł funkcjonowania państwa, zaś ich interpretacja – jak również interpretacja samego pojęcia demokracji – może prowadzić do powstawania wielu nadużyć i,,naciągania” tychże zapisów. W każdym razie obecne prawo wyraźnie zaznacza na konieczność maksymalnego poszerzania demokracji, a zatem rozważania nad ewentualnym jej ograniczeniem wiążą się bezpośrednio z koniecznością wprowadzenia radykalnych zmian ustrojowych.
Czy w takiej sytuacji należałoby je wprowadzić? Współczesny świat społeczno-polityczny jest w przeważającej większości zdemokratyzowany, chociaż nie ulega wątpliwości, że postrzeganie demokratyzacji może mieć różnoraki charakter. Czy Rosja lub Turcja są państwami demokratycznymi? Funkcjonuje tam przecież instytucja wyborów najwyższych władz. Mimo to nie ulega wątpliwości, że teza o demokratycznym obliczu wspomnianych państw jest co najmniej kontrowersyjna.
Jednakże Polsce również można bardzo wiele zarzucić, jeżeli chodzi o działanie elementów demokratycznych. Obywatele wprawdzie mogą wybierać swoich przedstawicieli w wolnych wyborach, aczkolwiek wciąż podkreśla się, że de facto wybór jest bardzo ograniczony, zaś kandydatów wystawiają przede wszystkim największe partie polityczne, które mają środki – dzięki zasobom budżetu państwa – na prowadzenie kampanii wyborczych. Zwykli obywatele nie mają większych szans przeciwko tak ogromnym środkom.
Instytucja referendum jest, obok wyborów, kolejnym bardzo ważnym elementem mechanizmów demokratycznych działających w Polsce. W tym wypadku sytuacja jest jednak jeszcze gorsza niż w przypadku wyborów, ponieważ referenda dotychczas stosowano niezwykle rzadko, a i tak nie mają one charakteru wiążącego (jak jest chociażby w przypadku Szwajcarii), lecz jedynie stanowią swego rodzaju opinię. Społeczeństwo może wyrazić własne zdanie właśnie poprzez tą instytucję, ale w tym wypadku pojawia się jeszcze jeden problem – organizowanie referendów wciąż leży w gestii władz państwowych. W takich okolicznościach element będący niejako narzędziem obywateli leży w dużej mierze właśnie w rękach władz.
Trzecia sprawa to inicjatywy ustawodawcze obywateli. Tutaj jednak oczywiście wciąż głos rozstrzygający pozostaje w rękach członków parlamentu, a zatem najwyższych władz. Zresztą podpisy pod takimi ustawami obywatelskimi mogą zostać po prostu zmielone, jak było to w przypadku ustaw JOW-owskich.
Powyższa diagnoza wskazuje wyraźnie, że rzeczywistej demokracji w Polsce nie ma. Daleko jest państwu polskiemu do Szwajcarii, gdzie rzeczywiście działalność państwa w dużej mierze opiera się na obywatelach (przykładem mogą być same referenda, które zdarzają się często w najistotniejszych kwestiach i rzeczywiście mają moc wiążącą). Z ustawowego punktu widzenia nie ulega najmniejszej wątpliwości, że demokracji faktycznie jest w Polsce za mało i powinno być zdecydowanie więcej. A jeśli wyjdzie się poza kwestie istniejącego prawa, to również wiele wskazuje na to, iż demokracja w Polsce powinna być poszerzana. Chociażby z punktu widzenia tradycji: Polska od wieków posiadała instytucje demokratyczne. Jeszcze przed powstaniem Rzeczypospolitej Obojga Narodów szlachta miała duży wpływ na wybór monarchów czy pewne kwestie polityczne. Skoro nasza tradycja sięga tak daleko w przeszłość, to tym bardziej nie powinniśmy się od niej odcinać.
Warto przy tym zwrócić uwagę, że obecnie większość krajów świata działa na zasadach demokratycznych – w tym państw będących mocarstwami, jak chociażby Stany Zjednoczone czy Niemcy. Demokracja nie jest zatem zaporą przed poprawnie funkcjonującym państwem, mimo że rzeczywiście wskazuje się na pewne jej wady. Niewątpliwie w te wady wpisują się problemy społeczne Polski, które wiążą się z eksterminacją polskiej elity w czasach II wojny światowej i upadku ekonomicznego państwa w czasie komunizmu. Demokracja działa prawidłowo w sytuacji, gdy rzeczywiście funkcjonują osoby posiadające własność oraz wykształcenie i wiedzę. W Polsce wciąż pokutują dawne trudności, jednakże wprowadzenie większej ilości rozwiązań demokratycznych może przyspieszyć ten proces. I nie chodzi tu wyłącznie o referendum, wybory czy inicjatywę ustawodawczą, ale również takie elementy, jak wybór sędziów do sądów rejonowych czy wybieranie regionalnych komendantów Policji przez mieszkańców danego regionu.

Podziel się!

Autor: unigenitus

Świętokrzyski rodowód, lata wykształcenia i formacji spędzone w Rzymie i Salamance, wzbogacone ponad 20-letnim doświadczeniem w środowisku międzynarodowym, pozwalają mi dziś na interpretację rzeczywistości w obiektywny sposób. Opanowanie czterech języków już w młodości otworzyło mi możliwość wzbogacenia własnego modus vivendí et operandí o uniwersalny dorobek kulturalny i spuściznę tradycji katolickiej. W podejmowaniu wyzwań działam z pasją, umocniony jednocześnie doświadczeniem i zdobytą ad hoc samodzielnie wiedzą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *